Karty podstawowe

GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2

W wyjazdowym meczu zmierzyliśmy się z zespołem Świt Warszawa. Nasi zawodnicy odnieśli zasłużone zwycięstwo, choć szkoda, że wszystkich sytuacji nie zamieniliśmy na bramki - wygrana byłaby wtedy bardziej okazała.

 

Po kilku minutach po rozpoczęciu gry, gdzie Świt rzucił się do ataków, nasi zawodnicy opanowali środek pola i gra toczyła się pod nasze dyktando. Rozgrywaliśmy piłkę, zmienialiśmy strony i właściwie nie dopuszczaliśmy zawodników gospodarzy do naszej bramki. Atakowaliśmy, ale jednak bez końcowej kropki nad "i" w postaci strzału na bramkę. Mieliśmy wiele rzutów rożnych, rzuty wolne i żadna z tych sytuacji nie zakończyła się groźnym strzałem. Tymczasem... 

Tymczasem Świt po naszej stracie strzelił nam gola! Ciężka było w to uwierzyć, bo sytuacja na boisku była pod naszą kontrolą, a tu nagle strata... prezent, który po prostu należało wykorzystać. I zawodnik Świtu to zrobił. Gol. I przegrywamy.

To był zimny prysznic, który nam się ewidentnie przydał. Jeszcze przed przerwą Kuba Goleniewski ładnym podaniem wypuścił Jaśka Kwiecińskiego lewą flanką. Jasiek przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem i mamy wyrównanie!

Druga połowa zaczęłą się od naszego mocnego uderzenia. Od razu po gwizdku rozpoczynającym tę część spotkania długie podanie ze środka boiska, zgrał do środka Jasiek na nogę do Damiana Bardzińskiego, ten został faulowany w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Piotrek Balsam. Prowadzimy.

Nasza przewaga nie podlegała dyskusji, ale im bliżej końca tym mocniej drżeliśmy o wynik. To była przecież tylko jedna bramka... Pomimo ustawicznych ataków nie potrafiliśmy podnieść wyniku, a w tej części gry mieliśmy ze trzy, lub nawet cztery "setki" na pewno.

Świt mocno zagroził nam w samej końcówce. To był właściwe ostatni strzał w meczu. Potężna bomba zza pola karnego. Piłka minęła wyciągniętego w powietrzu, jak struna Kubę Trzcińskiego.... otarła się o zewnętrzną część słupka i wyszła na aut bramkowy. Uff... W tym momencie sędzia odgwizdał koniec spotkania. 3 punkty są na naszym koncie. 

Galeria 
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2
GKS Świt Warszawa - RKS OKĘCIE Warszawa 1:2

sponsorzy

projekt współfinansuje m.st. Warszawa

Warszawa

partnerzy