Karty podstawowe

VIII kolejka ligowa. Balkan Team - RKS OKĘCIE WARSZAWA 0:1

W meczu 8. kolejki ligowej jechaliśmy na boisko Balkan Team. Na miejscu okazało się, że na szczęście boisko jest trawiaste, ale... niestety nieco małe. Chociaż w tym wypadku zadziałało to na naszą korzyść ponieważ mieliśmy kłopot z zebraniem składu. Stawiliśmy się na mecz w 10 - jednego mniej i bez jakiejkolwiek możliwości zmiany... Przez pierwszą połowę, na małym boisku osłabienie nie było aż tak dotkliwe...

Pierwsza część meczu należała do naszych chłopców. To my prowadziliśmy grę, a w obronie graliśmy praktycznie bezbłędnie. Po profesorsku zagrał Piotrek Balsam, nieliczne ataki Balkan Team'u przecinał krótko i bezdyskusyjnie. Trzy spektakularne, odważne wślizgi pokazały napastnikom gospodarzy kto tu rządzi. A trzeba dodać, co okazało się później, że Piotrek grał z pękniętą kością policzkową. No... zuch! 

W pierwszej połowie przeprowadzaliśmy szybkie kontry, wymienialiśmy piłkę i pokazywaliśmy większą dojrzałość w graniu. Zespół gospodarzy zagroził nam mocno trzy razy... pierwszy raz ze stałego fragmentu gry, ich wysoki obrońca doszedł do główki, ale na szczęście strzelił obok słupka. Za drugim razem Kuba Trzciński wybronił sytuację sam na sam... spisał się perfekcyjnie. Jak to dobrze, że jednak był na tym meczu... uff... Poprzedniego dnia miał gorączkę... Kolejny raz atak z prawej strony, ale Kuba skrócił kąt i atakujący przestrzelił. My graliśmy swoje.... Stwarzaliśmy duże zagrożenie pod bramką po rzutach rożnych, mała odległość od chorągiewki do pola karnego pozwalała na dokładne dośrodkowania. Często wtedy robiło się tam duże zamieszanie. W jednej z takich sytuacji najlepiej znalazł się Emil Wudarczyk - na wślizgu podbił piłkę, która dużym lobem przeleciała nad bramkarzem i wpadła do siatki. Mamy prowadzenie!

Graliśmy dalej swoje i znów zdobyliśmy bramkę. Sędzia.. hm... podjął decyzję po długim zastanowieniu się, że jednak spalony... Ciężko wyrokować, czy był czy nie. Decyzja jest decyzją.

Myśleliśmy, że w drugiej połowie będziemy grać tak jak w pierwszej odsłonie. Trochę jednak chyba mieliśmy mniej sił, zaczęły robić się luki, które gospodarze zaczęli wykorzystywać. Wkradł się chaos w nasze poczynania i lekka nerwowość. Balkan częściej atakował i coraz groźniej. Z dużych opresji wyratował nas Kuba, który bronił bardzo dobrze w tym meczu. Raz z linii bramkowej wybił piłkę Norbert.

Balkan dążył do wyrównania. Nasze jednobramkowe prowadzenie kilka razy wisiało na włosku. Jednak im bliżej końca, tym wracała do naszego grania pewność siebie. Przeprowadziliśmy kontrę, która powinna zakończyć się bramką. Piękną prostopadłą piłkę posłał Kuba Goleniewski do Tomka Biernackiego, który wbiegł z lewej strony w pole karne i posłał piłkę wzdłuż pola bramkowego. Piłki dopadł w pełnym biegu Emil i... trafił w poprzeczkę (Sporting - Legia... taka sama akcja :). Jeszcze tuż przed końcem meczu mieliśmy kolejną dobrą sytuację, ale strzał Norberta Kłosa wybronił bramkarz gospodarzy. Końcowy gwizdek. Wywozimy 3 punkty. Brawo chłopcy!

Galeria 
VIII kolejka ligowa. Balkan Team - RKS OKĘCIE WARSZAWA 0:1
VIII kolejka ligowa. Balkan Team - RKS OKĘCIE WARSZAWA 0:1
VIII kolejka ligowa. Balkan Team - RKS OKĘCIE WARSZAWA 0:1
VIII kolejka ligowa. Balkan Team - RKS OKĘCIE WARSZAWA 0:1
VIII kolejka ligowa. Balkan Team - RKS OKĘCIE WARSZAWA 0:1

sponsorzy

projekt współfinansuje m.st. Warszawa

Warszawa

partnerzy