Karty podstawowe

Rakovia - RKS Okęcie 7:1

Ostatni gwizdek (pani) Sędzi w meczu z Rakovią zakończył również pierwszą połowę sezonu wiosennego. Najpierw jednak o meczu.

Oglądając zawody, wydaje się, że niewiele brakuje nam, aby nawiązywać walkę z drużynami w drugiej lidze. Suche statystyki mówią niestety co innego. Doskonałym przykładem mecz z sąsiadami z Ochoty. Długimi fragmentami gra wyglądała na wyrównaną.
W I kwarcie z przewagą Rakovi, którą potwierdza zdobyciem bramki, ale II kwarta jest najlepiej zagraną przez nasz zespół od początku rozgrywek. To, że nie strzeliliśmy jednego, dwóch goli w tej części meczu można uznać za bardzo pechowe. Szkoda, bo chłopakom chyba trochę brakuje wiary (zresztą, trudno się dziwić) Taki przełom, w którym zaczęliby prowadzić w meczu z tak dobrym przeciwnikiem, pewnie zadziałałby jak zastrzyk z adrenaliny i mogłoby skończyć się dużo lepiej.
Jak się skończyło, wiemy. W połowie III kwarty wskoczyliśmy znowu w rolę "chłopca do bicia" i z wyniku 1:0 pod koniec IV kwarty zrobiło się 7:1! Trudno to wytłumaczyć, zwłaszcza, że Rakovia wbijała nam te bramki z reguły po dobitkach z odległości 1m. 

Trzeba odnotować brak w składzie RKS Okęcie kapitana drużyny, Krzysztofa Łomży, którego nieobecność jest zawsze dużym osłabieniem zespołu.

Przed nami runda rewanżowa. Czy są szanse na pozytywne zmiany? Wydaje się, że tak. Pomimo wysokich porażek, drużyna Okęcia na wysokich obrotach, jest wstanie nawiązać walkę ze wszystkimi ligowymi rywalami (może za wyjątkiem Legii- bądźmy realistami) Przed nami 15pkt. do zdobycia. Czy coś uda się uszczknąć z tej puli? Trzymamy kciuki! Trzeba walczyć!!!

Bramkę dla Okęcia (z pomocą zawodnika Rakovi) strzelił Antoni Joński.

Galeria 
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1
Rakovia - RKS Okęcie 7:1

sponsorzy

projekt współfinansuje m.st. Warszawa

Warszawa

partnerzy