Karty podstawowe

6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011

6 Kolejka

PKS Victoria Zerzeń – RKS Okęcie Warszawa 7:0 (3:0; 1:0; 3:0; 0:0)

 

Skład Okęcia: Łukasz Łuczak –  Jan Rębecki, Jan Giziński kpt., Mateusz Roman, Mikołaj Doliński, Gabriel Ginalski, Wiktor Cichecki, Wojciech Rębiś, Antoni Sobieszek, Arseniy Soynikow, Dominik Wieczorek

 

RKS Okęcie 2011 B w meczu z Victorią Zerzeń (19-05-2019 r.)

Stoją od lewej: Gabriel Ginalski , Wojciech Rębiś , Artur Bartosiński trener , Arseniy Soynikow , Mateusz Roman , Wiktor Cichecki , Jan Giziński kpt. , Dominik Wieczorek , Antoś Sobieszek , Łukasz Łuczak , Jan Rębecki

 

Niedzielny poranek, kierunek Zerzeń. Na miejscu meldujemy się chwilę przed wyznaczoną godziną zbiórki, więc Łuki i Gabryś zaliczają lokalny sklep. Po chwili zaczynają się zjeżdżać pozostali zawodnicy RKS i trener. Humory i pogoda dopisują, bo akurat chmury zrobiły sobie przerwę i chwilowo nie pada. Początek meczu wyznaczony na godzinę 10-tą, więc zajmujemy miejsca na trybunach, tuż obok miejscowych, co niestety okazuje się sporym błędem z powodu ich zamiłowania do... trąbek i wuwuzeli. Ale o tym później.

 

Mecz zaczynamy w składzie - Łukasz, Mati i Janek G. na obronie, Wiktor i Jasiek R. z przodu. Co od razu rzuca się w oczy, tylko Janek G. dorównuje wzrostem i warunkami fizycznymi wyjściowej 5 rywali. Przewaga fizyczna okazało się była kluczowa w tym meczu. Szczególnie zawodnik rywali z numerem 11 dał nam się we znaki, co chwilę bombardując bramkę RKS-u atomowymi uderzeniami z dystansu. Raz udało się obronić takie uderzenie Łukaszowi, 2 razy pomogła poprzeczka, za czwartym razem wpadło. 1:0 dla gospodarzy. Ryk wuwuzeli. Nasi niezrażeni próbowali przenieść grę na połowę rywali, niestety póki co Jasiek i Wiktor odbijają się jak od ściany. Trener reaguje próbując zwiększyć siłę naszego ataku i wpuszcza Arsenija, ale niestety odnawia mu się uraz i widać, że nie może walczyć jak zawsze z obrońcami rywali. W międzyczasie miejscowi strzelają bramkę... bezpośrednio z autu!! Sędzia nie reaguje, a nasze protesty zagłusza ryk wuwuzeli. 2:0. Gramy dalej. Niestety kolejne uderzenie zza pola karnego i Łukasz jest bez szans. 3:0 na koniec pierwszej kwarty.

Druga kwarta to już bardziej wyrównana gra, a dużo ożywienia wnosi wejście Dominika W. Walczył w obronie i kilkakrotnie szarpnął do przodu. Lotnicy wyszli na tę kwartę o wiele bardziej skoncentrowani i poukładani w defensywie, czego efektem było szybkie rozbijanie ataków przeciwników i próby podejścia pod bramkę Victorii. Niestety udaje im się strzelić jedną bramkę i w połowie zmagań jest 4:0, a na dodatek Gabryś po wślizgu rywala zostaje przypadkowo uderzony w głowę i nie wiadomo czy będzie w stanie grać dalej. Parę razy krzyczymy RKS Okęcie, co kwitowane jest przez lokalsów rykiem trąbek. Powoli robi się to trudne do wytrzymania.

Na trzecią kwartę patrzymy z obawą, bo zazwyczaj wtedy naszym odcina prąd i to rywale przejmują inicjatywę. Tymczasem nasi szarpią do przodu tak, że jesteśmy w szoku. Wiktor i Dominik W. z przodu nie odpuszczają i parokrotnie ku naszej radości odbierają piłkę rosłym obrońcom Victorii. Mati walczy zaciekle w obronie, parę razy przejmuje piłkę i urządza rajd lewą stroną boiska. W międzyczasie dochodzi do zgrzytu z Rodzicami miejscowych i krótkiej wymiany uprzejmości. Gramy dalej, niestety miejscowi znowu bombardując strzałami z dystansu zdobywają 2 kolejne bramki i strzelają pierwszą z akcji, na co wcześniej nie pozwalali im nasi obrońcy. Pomimo straconych bramek naszych Lotników nie opuszcza chęć walki, czego efektem są kolejne akcje pod bramką gospodarzy, z których jedna kończy się podyktowaniem karnego. Drzemy się z radości, a miejscowi próbują zagłuszać nas trąbkami do karnego podchodzi Wiktor, strzela i... bramkarz broni, wypluwając piłkę przed siebie, do której dopada Wiktor, dobija i trafia w poprzeczkę, co daje szansę na kolejną dobitkę, znowu Wiktora, która niestety grzęźnie w gąszczu nóg obrońców. Byliśmy tak blisko! Ehh. Po trzeciej części gry - 7:0 dla Victorii Zerzeń. Drużyny wychodzą na ostatnią część gry, a u części miejscowych kibiców dominują żarty w stylu dobicia rywala, czyli nas, młodych Lotników. Dla rozruszania naszych krzyczymy co jakiś czas RKS Okęcie, co znowu zagluszane jest wuwuzelami. I staje się cud! Nie, niestety nie strzelamy 8 bramek i nie wygrywamy meczu. Po prostu wychodzimy na boisko i rozgrywany chyba najlepszą kwartę, jaką widziałem na meczach grupy B. Janek G. gra jak profesor w obronie, kilkakrotnie ośmieszajac zawodnika rywali odejściem do linii i zostawiając go daleko w tyle. Wojtek i Jasiek atakują przeciwników wyższych o dwie głowy i dwa razy cięższych i wybijają im piłki. Mati rządzi i dzieli na lewej stronie. Z przodu znowu szaleją Wiktor i Dominik, a w sukurs idzie im Antek S. Ewidentnie dominujemy teraz na boisku, a gra toczy się na połowie gospodarzy. Niestety skutkuje to oczywiście kontrami, ale na posterunku jest Łukasz, który w tej kwarcie wygrywa 3 pojedynki sam na sam, co powoduje jeszcze większą frustrację miejscowych Rodziców i naszą euforię. I w końcu po dośrodkowaniu Wiktor wpycha czubkiem buta piłkę do bramki! Szaleństwo, drzemy się jak opetani, nasza ławka rezerwowych podskakuje z radości, a tymczasem sędzia... nie uznaje bramki... Podobno był faul na bramkarzu, który wychodził i próbował przeszkodzić naszemu napastnikowi. Szkoda tylko, że wcześniej gdy rywal wszedł wślizgiem w Łukasza, który już złapał piłkę w ręce sędzia niczego się nie dopatrzył. Bramka nieuznana, miejscowi znowu wyją i trąbią. Nasi Lotnicy rozczarowani dogrywają mecz do końca.

Czwarta kwarta na 0:0! Brawo! Cały mecz 7:0.

 

Podsumowując - to był naprawdę dobry mecz młodych Lotników. Pokazali zapał i chęć do walki przez cały czas gry. Na plus - obrońcom już nie przydarza się gra do środka, idą do linii. Znowu potrafimy zdominować rywala, jest więcej akcji i bramki zaczną wcześniej czy później wpadać, nie ma opcji. Poprawia się gra w obronie, przeciwnik tylko jedną bramkę strzelił nam po składnej akcji, tylko jedną po błędzie własnym, a resztę lutami z dystansu, do czego mieli predyspozycje. Jesteśmy z Was dumni po tym meczu, wszyscy daliście z siebie wszystko, co najlepsze! Brawo chłopaki! 
 

Relacja: Piotr Łucznik

Zdjęcia: Piotr Roman ...... więcej zdjęć TUTAJ !!!

 

 

Galeria 
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011
6.KOLEJKA IV LIGI OKRĘGOWEJ F2 ŻAK GR. 3 - ROCZNIK 2011

sponsorzy

Szkolenie sportowe dzieci i młodzieży prowadzone przez RKS Okęcie Warszawa współfinansuje m.st. Warszawa

Warszawa

partnerzy